czwartek, 31 lipca 2014

La... la... lawenda

 A właściwie to, co udało mi się z niej zrobić. To pierwsze dzieła w tym sezonie lawendowym :-)
Bukiety:

woreczki:
myszki
sakiewki

 sukieneczki (podpatrzone w necie, nie mogłam się oprzeć i uszyłam swoje:-) )
I wrzecionka- z białej i niebieskiej lawendy
I taki tam "obrazek"

Lawenda jeszcze rośnie, duużo się suszy. Będzie sporo pracy przy przerabianiu. Lubię to. To sympatyczna i pachnąca praca...
  Ale żeby nie było tak cudownie, to... jakieś choróbsko zaatakowało mi  krzewinki. 30 sztuk - tych najstarszych i największych musiałam spalić. Bolało. Na szczęście reszta rośnie i mam nadzieję, że już nic złego na moim lawendowym poletku się nie wydarzy.

  A w domu ... działa elektryk - nastanie jasność :-)

 Pozdrawiam Was zalawendowana :-)
Kama






11 komentarzy:

  1. Ach! cudnie jesteś zalawendowana :) Śliczne rzeczy stworzyłaś!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój apel!. Poprzedni komentarz "publikowałam" 3 razy. Ciągle niby słowa wpisywałam niepoprawnie. Zlikwiduj, proszę, tę weryfikację, bo utrudnia komentowanie. Chyba, że na serio jest Ci ona pomocna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, nie miałam pojęcia, że mam weryfikację :(

      Usuń
  3. Sukieneczki i wrzecionka sa super pomysłowe i piękne.
    Pozdrawiam.
    Zgadzam się z powyższym apelem tylko wytrwali zostawiają komentarz i swój cenny czas.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :-)
      Zmieniłam ustawienia, powinno być ok.

      Usuń
  4. Pachnie nawet tutaj :) Sukienki sa swietne. Myszki kochane, a woreczki super! Twoja doba ma chyba cos wieej minut co?
    Jasnosc w domu, to juz prawie wszystko :) Teraz to sie wprowadzac trzeba.
    Dziewczyny bawia sie swietnie! Jutro foty w nowych sukienkach :)
    Buziam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Bawcie się dobrze:-)

      Usuń
  5. cudne sukienki, jedną zamawiam, a i woreczki w tym roku jakieś takie koronkowo powykańczane, będą schodzić jak świeże bułeczki, już się nie mogę doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówienie przyjęte :-) A woreczki... no wiesz co roku inne - rozwijam się ;-)

      Usuń
  6. Doskonale wykorzystałaś swoją lawendę :-)
    Jak pokazałaś swój ogród lawendowy... nie mogłam się napatrzeć :-) Od tego czasu marzy mi się podobny. No dobrze - chociaż jeden taki krzaczek ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń